środa, 3 września 2014

Sierpniowe baj baj kosmetykom

Witam!

Za oknem deszczowo, ale wcale mi nie jest smutno z tego powodu ;) Choć wakacje szybko minęły i się skończyły, to były piękne, ciekawe i szczęśliwe, może dlatego mi nie żal, że za chwile jesień...? A  w ogóle wyczekuje już grudnia, ale nie koniecznie z powodu świąt ;))) 
Dziś moje wakacyjne sierpniowe wykończenia, poszalałam z żelami p/p ;))
Zaczynam od twarzy, tu dużo nie ma
Tradycyjnie link w nazwie do recenzji, jeśli była ;)

Avon Naturals Oczyszczający żel+tonik 2w1 - bardzo go lubię, w ogóle lubię tę serię, oprócz toniku, na który się niestety skusiłam, a w składzie ma alkohol denat :((( wysuszył mi skórę, a ten żel złagodził, na  szczęście w żelu alkoholu nie ma, lubię z tej serii też maseczkę peel off :) Na pewno do niego jeszcze wrócę, to moje któreś z kolei opakowanie

Tołpa Płyn micelarny do twarzy i oczu - dobry, dobrze zmywa makijaż oka, nie podrażnia, nie szczypie w oczy, ale nie wiem czy do niego wrócę
 Le Petit Marseiliais Mleczko do ciała - bardzo fajny produkt, chętnie do niego wrócę

Avon Naturals Balsam do ciała jagoda i orchidea - fajny lekki balsam, przyjemny delikatny zapach, idealny na lato, jeśli oczekujecie większego nawilżenia to nie z nim ;)

Dove Mleczko do ciała - kompletne fiasko, okropny i uczulający, pisałam o nim wcześniej, link w nazwie 

Uroda Melisa Balsam do ciała - skuszona wieloma pozytywami i ja do nich dołączam, świetne mleczko, na pewno nie raz jeszcze u mnie zagości
Facelle Płyn do higieny intymnej - zużyty głównie do mycia włosów i "uspokojenia" skalpu ;) już mam kolejne opakowanie

Isana Suchy szampon do włosów - marny efekt, z braku "laku" może być, ale generalnie mnie nie zachwycił i nie planuje zakupu kolejnego opakowania

Deba Szampon zwiększający objętość - rewelacyjny szampon, fakt trochę plącze włosy i konieczna jest maseczka lub odżywka, ale i tak go lubię, włosy są lśniące, miłe w dotyku, więc na pewno jeszcze u mnie zagości

Oriflame Szampon ze słonecznikiem i borówką - nie wiem czy jest jeszcze w ofercie, ale jeśli tak chętnie bym go jeszcze kupiła, bardzo przyjemny dla włosów
Finale Żel pod prysznic o zapachu liczi i żurawiny - specjalnie nie przypadł mi do gustu, choć zapach ma przyjemny, niestety wysusza, dlatego resztę zużyłam do mycia rąk, więcej nie kupię

Original Source Limonkowy - ten to o ile ładnie pachnie strasznie mnie wysusza, więcej nie kupię

Le Petite Marseiliais Żel pod prysznic kwiat pomarańczy - bardzo fajny żel, kremowy, nie wysusza, dobrze myje, na pewno jeszcze kupię, ale teraz inny wariant zapachowy
Isana Żel pod prysznic Alpejska Rozkosz - świetna limitka, słodki landrynkowy zapach, bardzo mi podpasował, niestety nie widziałam go już na półkach, a szkoda....

Isana Żel pod prysznic pomarańcza i grejpfrut - ta limitka nie przypadła mi tak do gustu jak ta wyżej, choć jej też już nie widzę na półkach

Yves Rocher Żel pod prysznic owoc granatu z Hiszpanii - najgorszy zapach w kolekcji, momentami wręcz śmierdzi, na pewno już tego wariantu nie kupię, never ever
Oriflame Żel pod prysznic Amazonia - rewelacyjny zapach, niestety ostatnie zapasy zużyte (właśnie używam ostatni krem do ciała), świetna limitka, bardzo udana, szkoda, że tylko limitka.... :(

Avon Żel pod prysznic Reflection - przyjemny, kremowy, dobrze myje, pieni i pachnie, pewnie kiedyś do niego jeszcze wrócę

Avon SSS Żel pod prysznic z olejkiem z mięty - przyjemnie chłodził w upały, miętą słabo pachniał, nie wrócę, bo został wycofany z oferty
BeBeauty Sól odświeżająca z ekstraktem z bambusa - lubię biedronkowe sole, ale ta niekoniecznie mi przypadła do gustu, mdły zapach i jakoś odprężenia czy odświeżenia nie czułam ;) kupię ale inny wariant zapachowy
Avon Be Joyful woda toaletowa - przyjemny cytrusik, ale więcej nie kupię

Yves Rocher Brzoskwinia woda toaletowa - uwielbiam ten zapach, na pewno ją jeszcze kupię :)

Avon Be Serene woda toaletowa - mocniejsza, ale nie trwała, więcej nie kupię

Oriflame Amazonia woda toaletowa - świetny trawiasty zapach, szkoda, że to limitka :(
Carea płatki do demakijażu - nie wiem co mnie podkusiło by kupić zielone, ale więcej ich nie kupię, grube, nie przyjemne w dotyku

Facelle chusteczki do higieny intymnej - fajne poręczne opakowanie, 15sztk

Synergen Plasterki antybakteryjne p/wypryskom - działają, więc nadal mi towarzyszą :) 

Lirene Peeling enzymatyczny - nadal go lubię i mam jeszcze w zapasie ;)

Pilomax maseczka do włosów zniszczonych - porażka, nie dla mnie

Oeparol Krem nawilżający pod oczy i na powieki - zapowiada się obiecująco, może kupię pełnowymiarowe 

Uff i to na tyle ;)) Szkoda, że jakoś nie widać rozluźnienia zapasów ;))) Zużywam dalej :))
Miłego wieczoru
Dorotxy

23 komentarze:

  1. mam takie same odczucia do tego żelu Finale, jedyna wersja która nie wysuszała to zielona :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś wypróbuje zieloną...

      Usuń
  2. Świetne denko, gratuluję. Znam Micela z Tołpy i sól z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj czaiłam się na Marseiliais, był też ten płyn do intymnej w promocji, ale ostatecznie wyszłam tylko z szamponem Alterra, skład nawet fajny ale dziwnie zachowuje się w myciu ;) Uroda Melisa jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten szampon pewnie bez silikonów, więc potrzebna odżywka lub maska, jak w tym Deba ;)

      Usuń
  4. Ja używałam ten żel z Lidla w wersji brzoskwiniowej i kupiłam kolejny bo tak mi do gustu przypadł jego zapach :D Ale wartości pielęgnacyjnych nie ma żadnych, to fakt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz brzoskwinia ładna....hmmm pewnie się kiedyś pokuszę, bo lubię ten zapach :)

      Usuń
  5. mega denko:D ja tam lubię ten suchy szampon z isany, ale używam go raz na 200 lat;d

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam płyn Tołpy i bardzo go polubiłam, ale szkoda, że taki drogi :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie polubiłam sie z suchym szamponem z Isany :/ A mi żel Finale jakoś specjalnie nie podpadł :) Ale denko spore i ile w nim balsamów do ciała :) A no i ten żel tonik z AVON też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spore denko, gratuluję zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z żelami faktycznie poszalałaś :)
    Też lubię ten z Isany 'Alpejska rozkosz', ale to limitka i już jej pewnie nie dostaniemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio szukałam i niestety u mnie go już nie ma :(

      Usuń
  10. Ja też zawsze zużywam sporo żeli pod prysznic :) Z balsamem Melisa też się polubiłam, jest lekki, a całkiem dobrze nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u Ciebie widziałam ten balsam i choć wcześniej miałam na oku, to szybciej się zdecydowałam ;)

      Usuń
  11. Ogromne denko :)
    Miałam ten balsam z Avonu, ale specjalnie się z nim nie polubiłam - słabo nawilżał ale i szybko się skończył. Chusteczki Facelle stosuję zgodnie z przeznaczeniem, a żel na kilka sposobów - spisują się świetnie. Cytrusowy żel z Isany mam, ładnie pachnie ale jeszcze nie używałam, a żele senses są całkiem przyjemne ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te balsamy z Avonu mają jedną zaletę ładnie pachną ;)) i tyle ;)

      Usuń
  12. Uwielbiam żele pod prysznic z Isany :) A suchy szampon z tej firmy to jakaś masakra ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak włosy na chwilę się podnoszą i bardzo szybko są oklapnięte....

      Usuń
  13. fajne denko :) podoba mi się zapach tej serii z avonu do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...