czwartek, 10 listopada 2016

Avon Tusz do rzęs SuperShock Max

Witajcie :))

Ładnie przymroziło, słońce zaświeciło i od razu weselej :) 
Tusz kupiłam już dawno temu, leżał sobie spokojnie w zapasach, aż w końcu nadszedł jego czas. Jest to wersja limitowana. Czytałam o nim różne opinie, zapraszam na moją.

Avon, Tusz do rzęs
SuperShock Max, czarny
od Producenta: Tusz dodający efekt 15 razy grubszych rzęs. Innowacyjna spiralna szczoteczka ze specjalnie wyprofilowanymi zygzakowatymi kanalikami nakłada na rzęsy maksymalną ilość tuszu. Zaawansowana pogrubiająca formuła z powiększającymi włóknami i proteinami otacza każdą rzęsę, nadając jej maksymalną objętość bez obciążania.

ode Mnie: Tusz zafoliowane, co bardzo mi się podoba, duży plus dla firmy. 10ml opakowanie w kolorowe piórka. Duża szczotka, którą wygodnie się operuje, nawet te najkrótsze rzęsy.

Z tuszem na początku się nie polubiłam, ale po ponad tygodniu po odłożeniu już był ok i można było go używać. Dobrze się nakładał i podwijał. Moje rzęsy nie są jakieś szałowe ;) ale po nałożeniu tuszu ładnie je podkreślał, nie dawał jakiegoś spektakularnego efektu, ale taki na co dzień jak najbardziej. 
Zobaczcie sami




Mocno nie pogrubiał, ale i tak byłam zadowolona z efektu. Ładnie mi rzęsy podwijał i trochę je wydłużał, no i miałam je ładnie rozczesane, co lubię. Nie sklejał, za co duży plus.

Ogólnie jestem zadowolona i może jeszcze go kiedyś kupię. Obecnie używam tusz z Boxa Szeheryzady, który jest jeszcze fajniejszy ;)

Używałyście tego tuszu, kto nie był zadowolony?

Miłego wieczoru
Dorotxy

26 komentarzy:

  1. miałam kiedyś tusz o tej samej nazwie, ale miał inne opakowanie :) byłam z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest wersja podstawowa i wariacje ;)

      Usuń
  2. ja miałam ten stary supershock... był ok :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam i był ok ale nie kupię go więcej

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt mi się podoba, taki na co dzień. Jednak pewnie nie kupię bo nie mam teraz za bardzo dostępu do Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam od wielu lat, jednak ostatnio coraz mniej mnie kusi ;)

      Usuń
  5. ładny efekt, lubię takie szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam, ale mi nie podszedł. Mnie niestety Supershock nic nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie taki sobie...lepszy niż pierwszy Super Shock,ale ogólnie miałam i więcej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie muszę wykończyć to co mam :)

      Usuń
  8. Efekt bardzo fajny :) Miałam inny tusz z Avonu i był tragiczny. Nieco się do nich zraziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie wszystkie się sprawdzają :)

      Usuń
  9. Szczoteczka wygląda fajnie :) Efekt idealny dla osób lubiących "naturalność" na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi raczej tusze z Avonu odpowiadają, chociaż w tym przypadku nie podoba mi się opakowanie, dość tandetnie wygląda, mimo że fiolet uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie bez wielkiego szału ale ważna zawartość :)

      Usuń
  11. Mam pytanie, kiedy go kupiłaś? Miałam go kiedyś i teraz wszędzie szukam gdzie mozna go zdobyć. Nowe tusze z tej serii nie mają tak fajnej szczoteczki ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety już kawałek czasu temu także raczej już nie do zdobycia :( chyba że w jakiś ofertach poza katalogowych....

      Usuń
  12. Ale on super rozdziela rzęsy, napatrzeć się nie mogę.

    Kilka lat temu używałam tego tuszu (tylko opakowanie miał inne) i byłam z niego zadowolona. A odkąd przerzuciłam się na Loreal So Couture inne mogą dla mnie nie istnieć :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...