piątek, 4 listopada 2016

Kosmetyki zużyte z październiku...

Witam :))

Trochę przymroziło, ale bez śniegu, pomimo, że zapowiadali ;) Ważne, żeby nie wiało, może mrozić ;) Za to teraz zaczęło padać...
Dziś w końcu muszę się rozliczyć z października, opakowań zużytych dużo, a nowości mało, jestem zadowolona :) Tradycyjnie link do recenzji w nazwie kosmetyku, jeśli była.
Avon Naturals Maseczka peel off - jedna z moich ulubionych, bardzo lubię takie maseczki, nie trzeba sobie zawracać głowy zmywaniem ;)

Mixa Łagodzący tonik do twarzy - bardzo fajnie odświeżał, nie podrażniał, bez alkoholu, choć o ile kocham pompki w kosmetykach to w toniku nie do końca się sprawdza.

Bandi Krem intensywnie nawilżający - gdyby nie jego okropny zapach byłby jednym z ulubieńców, a tak cieszę się, ze to było małe opakowanie i już je zużyłam...

Lirene Dwufazowy płyn do demakijażu - kiepskie opakowanie, część się wylewała poza. Ogólnie nie był zły, dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał, nie uczulił, jednak wolę dwufazówkę oliwkową z Ziaji.
Avon Nutra effects Balsam regenerujący do ciała - bardzo miło mnie zaskoczył, nie oczekiwałam dużo, a dostałam dużo i planuje wypróbować inne rodzaje, jeśli zapasy mi trochę zmaleją ;)

Avon Planet Spa Masło do ciała z ekstraktem kawy - lubię te masła i często u mnie bywają, dobrze działają na moją skórę, nie podrażniają, nawilżają.

Oriflame Mgiełka do ciała Mięta i malina - bardzo lubię to połączenie zapachowe, fajnie odświeża i jak na mgiełkę dość długo się utrzymuje. Używałam też do odświeżenia pokoju, również ładnie pachniało i długo się utrzymywało, może jeszcze kiedyś kupię.

Avon Naturals Jagoda i orchidea Balsam do ciała - moje ulubione, lekkie balsamy na lato. Świetnie się sprawdzają, nawet w upały. Choć nie zawsze wersje zapachowe mi pasują, to mam kilka ulubionych i sprawdzonych.  
Cien Szampon do włosów o zapachu jabłka - taki zwyklak, ale nie podrażnił, dobrze mył i nie powodował szybszego przetłuszczania.

Alterra Szampon nawilżający Granat - gdyby nie ten zapach, pewnie kupiłabym znów.

Garnier Odżywka do włosów - odkryłam na nowo tą serię, więc pewnie jeszcze jakiś rodzaj kupie.  Moje włosy ją polubiły i ten zapach, który się utrzymuje ponad 12h :)

Avon Naturals Serum nadające włosom blask Kwiat limonki i werbena - uwielbiam ten zapach, kiedyś była cała seria o tym zapachu - żel, balsam, mgiełka, smutno mi, ze wycofali, zostało mi tylko to serum, ale niestety już się przeterminowało.... szału nie robił, ale zapach sie utrzymywał jakiś czas i cieszył mój nos ;)
Isana Woda brzozowa - jak nie zapominałam regularnie używać, to fajnie działała, pojawiły się baby hair, choć miałam wrażenie, że  powodowała też szybsze przetłuszczanie, przez moje zapominalstwo woda się nie przeterminowała, ale pływają jakieś białe farfocle. Nie wiem czy jeszcze kupię, bo pojemność jednak dla mnie za duża.

Isana Odżywka do włosów - już ją kiedyś miałam, tą dostałam od koleżanki, której nie podpasowała. Jest ok, ale mam wrażenie jakby to była inna odżywka, albo miała coś zmienione, bo tak mnie nie zachwyciła jak ta pierwsza... 

Joanna Farba do włosów - gości u mnie od kilku miesięcy, włosy długo trzymają kolor, lśnią i pięknie się mienią i przede wszystkim mnie nie podrażnia.

Joanna maseczka keratynowa z pudełka farby - na początku zachwyt a im używam jej więcej tym mnie już tak nie zachwyca, tym razem jedna tubeczka starczyła mi na raz.
Cien Żel p/prysznic z limitki wiosennej - orzeźwiający zapach, taki wiosenny, nie wysusza, dobrze się pieni. Kupiłam już kolejne limitki ;) jesienną kremową i żel amerykański ;)

Avon Senses Żle p/prysznic - lubię je choć nie wszystkie zapachy, ten mam już kolejny raz, fajnie, że nie wysuszają

Isana Żel p/prysznic - kolejna limitka, ale tym razem zapach mnie rozczarował, nie mój

AA Żel peelingujący do ciała - o ile nie lubię takich połączeń, to ten świetnie zachował się z rękawicą, rzeczywiście czuć było peeling, delikatny masaż, odprężenie i przyjemny zapach. Mam jeszcze dwa w innych wersjach zapachowych i z przyjemnością je zużyje.

Yves Rocher Żel p/prysznic Kokos - uwielbiam ten zapach i kremowość żelu, mam kolejne opakowanie.

Rękawica do kąpieli i pod prysznic - nie lubię gąbek, później nie można ich wypłukać, a rękawica i szybko się wypłukuje z żelu i przyjemnie masuje przy myciu ;)
Pasta do zębów Biała perła - całkiem fajna pasta, miło mnie rozczarowała i pomimo, że ją zużyłam nadal nie mam nadwrażliwości na niektóre produkty.

Mydła w kostce Oriflame, Dove - lubię te mydła za zapach ;)

Sól do kąpieli próbka - ze złotymi drobinkami, a że nie mam wanny wykorzystałam do moczenia stóp, które trochę mi się świeciły ;) ale zapach cudny z taką męską nutką ...

Próbki - nowe serum Yves Rocher, bardzo przyjemne, zapach oraz płatki kosmetyczne.
Próbki balsamów Avon - bardzo fajne, próbki duże starczają na więcej niż jedno użycie.  
Ziaja krem do twarzy, kilka próbek może zdecyduje się na opakowanie. 
Ulubione plasterki Isana na wypryski.
Zestaw próbek Matrix szampon+odżywka, nie było efektu wow i starczyły na raz.
Puder Ladycode - stwardniał, nie da się go już używać.

I tyle, cieszę się, że udało mi się znów trochę uszczuplić zapasy :) 
Co znacie z moich zużyć? A co lubicie?

Miłego wieczora
Dorotxy


35 komentarzy:

  1. Znam szampon granat i balsam jagodowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wodę brzozową miałam lata temu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ja tyle przez ostatnie dwa miesiące nie zużyłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mi dużo schodzi a zawsze myślę, że mało zużyje ;)

      Usuń
  4. Mam te mgiełkę i jestem oczarowana zapachem, chyba żadna inna firma nie ma takiego :>

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w kolejce stoi żel do mycia z Mixy... :D Już się nie mogę doczekać xD

    OdpowiedzUsuń
  6. nieźle ci poszło, szampon alterry znam i lubię, ta dwufazówka lirene też nie była zła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo spore zużycia :)

    Długo lubiłam ta maseczkę peel off z Avonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam często, ale lubię ją mieć ;)

      Usuń
  8. Uwielbiam kokosowe produkty z Yves Rocher! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam żadnego z tych produktów, ale kilka z nich przykuło moja uwagę.;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Malinowo-miętowe połączenia zawsze mnie kuszą, więc jak będę miała okazję coś zamówić z Oriflame z pewnością sięgnę po tą mgiełkę :) Z Twoich zużyć miałam dwufazowy płyn z Lirene - nie jest zły, jednak prawda jest taka, że niemiłosiernie wycieka jak sie przewróci.. Miłam też odżywkę do włosów z granatem - zapach był okej, podobnie jak działanie. Chętnie sięgnę również po szampon z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie Lirene takie nie trafione opakowanie....

      Usuń
  11. Mgiełkę z Oriflame jeszcze nie miałam, choć ten zapach wydaje sie ciekawy. Za to mydełka miałam i sa świetne ,obecnie używam morelowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się zapas mydełek skończył ;)

      Usuń
  12. dwufazowy płyn z lirene mam i u mnie się sprawdził naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był ok, ale nie na tyle by znów kupić ;) co innego mam już na liście ;)

      Usuń
  13. gratuluję tylu zużyć, miałam tą wodę brzozową ale nie do końca ją lubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) to tak jak ja i pewnie jej nie kupię ponownie...

      Usuń
  14. Jak zawsze sporo udało Ci wyrzucić pustaków. Mam w zapasach jeszcze to masło z ekstraktem z kawy i muszę się niebawem do niego dobrać choć już w kolejności mam inne które powinnam już zużyć :) Także lubię zapach tego żelu z AVON i jak zobaczyłam to serum do włosów z werbeną to pomyślałam od razu że znajoma ostatnio mi o nim wspominała :) Sporo zelów z Lidla u Ciebie widzę więc chyba na jakiś się skuszę :) Z Ziaji dość fajny jest lano krem bezzapachowy i bardzo dobrze rozprawia się z przesuszona skórą ja używałam go przeważnie na noc bo nieźle się po nim świeci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na Lidla się trochę przerzuciłam ;) A masełka z PS jakoś mi się szybko zużywają ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...