Cześć 📘📖
Dziś książkowo, ostatni dzień w tym roku ;) Ostatnio mam mało czasu na czytanie, a wieczorem jestem padnięta i nie mam już siły...
Przeznaczenie
Tył książki:
ode Mnie: Zacznijmy od tego, że kompletnie nie widziałam o czym będzie książka, nie przeczytałam tyłu i nie wiedziałam, że to będą dwie historie. Nawet się zdziwiłam, że co ta książka taka gruba, skoro pierwsza historia się kończy ;) Okazało się, że obie historię są ze sobą trochę powiązane.
Jak pierwsza historia mi się podobała jeszcze, choć długo się w nią wkręcałam, to druga mnie drażniła, za dużo tam nie potrzebnych scen, rozbieranie się przy zwierzęciu, wpuszczanie go do domu itp...tu autorkę trochę poniosło.
Ogólnie to świat magii, Irlandii, fajnego klimatu, potencjał był choć nie do końca mam wrażenie wykorzystany ciekawie, jako, że ciekawiło mnie jak to się skończy i czy będzie powiązanie z pierwszą historią, to dawno bym ją rzuciła w kąt ;) Ostatecznie cieszę się, że ją jednak nie rzuciłam.
Lubię takie klimaty, trochę fantazji, magii, ale trochę tu mi nie pykło...
Znacie książki autorki? Może ma jakieś ciekawsze i lepsze tytuły? Polećcie coś :)
Dorotxy


Cześć Doroto. Szkoda, że tym razem nie do końca „pykło”, ale dobrze, że chociaż klimat Irlandii i magii Cię zatrzymał. 🇮🇪✨
OdpowiedzUsuńTej konkretnej książki nie czytałam, ale nazwisko autorki dobrze kojarzę. Jeszcze zanim zaczęłam prowadzić bloga, przeczytałam kilka jej powieści, choć przyznam, że niewiele już z nich pamiętam. Twoja recenzja zainspirowała mnie, żeby kiedyś wrócić do jej twórczości i sprawdzić, czy inne tytuły bardziej by mnie teraz porwały.
Ściskam i udanego zakończenia roku. 📖 Przy okazji zapraszam Cię w wolnej chwili do siebie na nowe wpisy.
oj bardzo dawno już nic nie czytałam tej autorki
OdpowiedzUsuń