niedziela, 3 stycznia 2016

Tusz do rzęs - Kobo czy Pierre Rene?

Witajcie w nowym roku :))

Jak Wam mijają pierwsze dni? Ja jakoś tego nie odczuwam, ot po prostu zmiana daty ;) Zima, w końcu do nas dociera, szkoda tylko, że bez śniegu, przynajmniej u mnie.
Jednak nie o zimie chcę pisać a o tuszach, które dostałam na Meet Beauty. Oba nie zachwyciły mnie na początku, lecz jeden po odstawieniu się zrehabilitował. Ciekawi który? Zapraszam.

Kobo, Ideal Volume Mascara
Pierre Rene, Genial Volume
od Producenta:
Kobo 
Tusz zwiększający objętość rzęs
Idealna aplikacja, perfekcyjnie rozdzielenie i zwiększenie objętości rzęs dzięki modelującej, silikonowej szczoteczce. Elastyczna formuła tuszu nie kruszy się i nie rozmazuje. Zawiera aktywne składniki pielęgnacyjne i regenerujące strukturę rzęs: proteiny pszeniczne, hydrolizat keratyny, D-pantenol, wosk Carnauba.
Pojemność 11 ml
Pierre Rene 
Nowy wymiar rzęs w kilka sekund!
1 warstwa - efekt naturalnych rzęs
2 warstwa - efekt sztucznych rzęs
Genialna mascara - pogrubia, wydłuża, definiuje makijaż!
Komfortowa silikonowa szczoteczka z innowacyjną końcówką
Pojemność 12ml
ode Mnie: Oba tusze mają silikonowe szczoteczki, za którymi specjalnie nie przepadam. Jednak ciekawość zwyciężyła i zaczęłam je używać. Niestety tusze były oporne i nie chciały dać się polubić. Strasznie sklejały mi rzęsy, nie dało się ładnie ich wyczesać, bo druga warstwa nałożona dawała jeszcze gorszy efekt.
Jeden z lepszych efektów w wykonaniu Pierre Rene

Wkurzyłam się i je odstawiłam, leżały tak sobie z tydzień, może dwa.... Dałam im drugą szansę i wspomniany wyżej Pierre Rene niestety nadal zachowywał się tak samo. Miałam złe przeczucia już jak go dostałam, jego kolega też się nie popisał, pisałam o nim Tutaj.
Za to Kobo pozytywnie mnie zaskoczył. Ładnie tuszuje rzęsy, wyciąga je, nadaje objętość, nie skleja, nie obsypuje się. Daje radę cały dzień.

Kobo został moim ulubieńcem i trochę żałuję, że to limitowana edycja ;) Widziałam, że można go jeszcze kupić na stronie producenta za 9,90zł

Porównanie szczoteczek obu tuszy. PR o wiele większa i choć lubię większe szczoteczki, to ta niestety mnie rozczarowała.
Cieszę się, że choć jeden z nich da się zużyć do końca.

Może u Was Pierre Rene się spisał? Dajcie znać :)
Miłego wieczora
Dorotxy

24 komentarze:

  1. Hmm chyba wolę bardziej spektakularne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten na co dzień Kobo jest świetny :)

      Usuń
  2. Nowy rok dał mi poczucie, że jednak ten czas za szybko leci, w tym roku na moją niekorzyść niestety :P u mnie też śniegu brak, ale strasznie zimno :/
    Szczoteczka Kobo bardziej do mnie przemawia :)
    Ja zresztą lubię silikonowe szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mialam ich ale takie szczoteczki lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kobo musiałabyś się pospieszyć ;)

      Usuń
  4. Nie znam żadnego z nich. Kobo wygląda nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kobo wydaje się godny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam oba tusze, Kobo też z Meet Beauty, a Pierre Rene z Joyboxa; na razie użyłam parę razy PR, ale też za nim nie przepadam, mam nadzieję, że Kobo u mnie też lepiej wypadnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PR już drugi mi nie przypadł do gustu, a szkoda, bo dobrze sie zapowiadały....

      Usuń
  7. Nie znam żadnego, ale kiedyś miałam ochotę na ten z Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo fajny, pewnie nie poprzestanę na tym ;)

      Usuń
  8. MNe ten z Kobo nie zachwycił...oddałam koleżance w pracy :)
    Z Pierre Rene na konferencji dostałam inny,w czarnym opakowaniu,ale jeszcze się nie doczekał otwarcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten czarny z PR też był okropny, a z Kobo może też drugie podejście byłoby u Ciebie lepsze ;)

      Usuń
  9. Kobo jeszcze nie używałam. Od Pierre Rene dostałam inny tusz i jestem nawet zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, ja z PR nie jestem zadowolona ;)

      Usuń
  10. Nie używałam tych tuszów, ale efekt podoba mi się obu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo daje lepszy efekt, PR skleja strasznie...

      Usuń
  11. Kobo faktycznie daje fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten z Kobo mnie zaciekawił, szkoda że to edycja limitowana :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jeszcze można go dostać ;) na pewno jeszcze na stronie u nich.

      Usuń
  13. Z Kobo nie używałam jeszcze tuszów.
    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię ten tusz z Kobo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...