Cześć ☀️
Tym razem dwa tusze kolorowe, fioletowe, kupowane w innym czasie w innych miejscach, najpierw zaczęłam Oriflame a za chwilę dołączył drugi i zaraz wyjaśnię dlaczego tak.
Maybelline Sky High - kolor Plum twilight
Obie szczoteczki silikonowe, nie do końca takie lubię, ale postanowiłam im dać szanse razem. Najpierw używałam Maybelline, a później próbowałam to rozczesać Oriflame. Jakiś czas dawały radę, ale później było ciężko rozczesać, bo za dużo produktu było Maybelline i odpuściłam.
Szkoda, że wydałam tyle na tusz Oriflame, który w ogóle nic nie robi nz rzęsach, nie robiłam zdjęć bo i tak nic nie widać ;) Maybelline też wydałam, ale jakbym miała pełną cenę płacić to bym była zła, a tak 5zł, nie tak źle. Wiem już, że tych tuszy nie kupię, ani Sky high innego, a ni Oriflame, zawiodłam się. Póki co mam inne tusze, innych firm, a co dalej kupię to się zastanowię.
Jeśli chcecie kolorowe tusz to polecam Hean, są teraz w innym opakowaniu w Hebe i mam nadzieje, że się nie popsuły ;) muszę je sprawdzić przy najbliżej promocji, bo ja jednak lubię kolorowe tusze :)
Ogólnie te tusze nie tworzyły efektu pandy, nie osypywały się, dzielnie trzymały się cały dzień, od 5 rana do około 20 :) Jednak efekt mnie nie zadowolił, ani nie widać koloru ani za bardzo moich rzęs ;)
Jeśli macie inne kolorowe tusze sprawdzone, dajcie znać, mogą być i różowe i niebieskie....:)
Dorotxy



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków, zwłaszcza tych do Ciebie i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)