Witajcie :))
Wrzesień już się rozpycha pełną parą, a ja dopiero rozliczam się z sierpniem ;) Póki ładna pogoda, nauki jeszcze nie ma, trzeba korzystać i być na dworze ile się da ;) Choć dziś u mnie deszcz....
Tradycyjnie link do opinii, jeśli był, w nazwie kosmetyku :)
Avon Senses, Garden of eden żel p/p - jeden z moich ulubionych zapachów, no i nie wysusza skóry
Spa by Cien, Asian touch żel p/p - całkiem fajny zapach, kwiatowy, nie wysusza
Avon Naturals, Kremowy peeling jogurtowy - o ile zapach fajny, to jednak najsłabsze ogniwo z całej trójki, peeling spływa z ciała, nie trzyma się, mało trapie, do bani ;)
Farmona Tutti Frutti, peeling do ciała - zapach melon arbuz mnie zaciekawił i na początku rzeczywiście mi się podobał, im mniej go było robił się okropny.... Świetny ździerak, więc jeszcze go kupię choć inny zapach
LPM dwa żele p/p - kremowe, piękne zapachy, nie wysuszają, a nawet lekko nawilżają
Biały Jeleń Żel do higieny intymnej - był ok, ale wole inne
Avon Naturals, Balsam do ciała Kokos i karambola - mój ulubieniec, bardzo lubię te balsamy, choć zapach bez szału miło się go używało :)
Avon Care, Aloe vera krem do rąk - lubię te kremy, ten też był ok, choć z bardzo suchymi dłońmi ten sobie słabo radzi...
Bio-oil Olejek do twarzy i ciała - cudów nie zdziała na już powstałe rozstępy, ale jak coś zaczyna się dziać warto nim zadziałać....do mnie już nie wróci, leżała końcówka i żeby jej nie wywalić zużyłam, ale słabo się wchłania i nadal się nie lubimy... Na twarz nie odważyłam się użyć, zwłaszcza, że na początku składu parafina...
Floslek Krem do biustu - mój ulubieniec :)
Balea Krem do rąk - bardzo fajny krem, choć nie znam niemieckiego i nie wiem jakie ma właściwości to się fajnie sprawdzał i na suche dłonie też zadziałał dobrze.
Perfecta Hawaii, Mus do ciała antycellulitowy - lubię takie musy, ładnie pachnie, dobrze się rozprowadza i wchłania, mocnego działania antycellulitowego nie zauważyłam, ale i tak go polubiłam. Dostałam teraz tropikalny - regenerujący, ciekawe jak się sprawdzi..
Yves Rocher Szampon zwiększający objętość - wielkiej objętości nie robi, ale i tak nie jest zły i go polubiłam, nie przyśpiesza przetłuszczania, dobrze się rozprowadza i pieni, wydajny.
Alterra Szampon Biotyna&Kofeina - nie wiem dlaczego zwlekałam z ich kupnem? Świetny szampon, myślałam, że będzie się lipnie pienił, nic bardziej mylnego, na pewno jeszcze do niego wrócę
Joanna Farba do włosów - ostatnio moja ulubiona :) daje fajny efekt na włosach, ładnie lśnią.
Bebeauty Odżywka do włosów, Gładkość i blask - ciężko po niej rozczesać włosy, jako, że nie chce ich wyrywać już jej nie kupię
Joanna Maska do włosów, kreatyna - dodawana do farby, bardzo ją lubię
Kallos Maska do włosów, Bananowa - mój ulubieniec, świetnie pachnie, włosy są lśniące, nawilżone, odżywione, dobrze się rozczesują, teraz chyba kupię wielkie opakowanie ;)
Avon Planet Spa, Emulsja do mycia twarzy - moja ulubiona, jak jest w dobrej cenie to kupuje i zawsze mam w zapasie, w razie jak inny mi się skończy a zapomnę kupić ;)
Isana Young, Plasterki na pryszcze - świetne, mój ulubieniec, radzi sobie bardzo dobrze z niespodzianką :)
Avon Anew Odżywczy krem do okolic oczu - przyjemny krem, przyjemny w użytkowaniu, dobrze się wchłania i odżywia, może jeszcze wrócę?
Avon Naturals, Mgiełka do twarzy Aloes i bawełna - fajna, odświeżająca mgiełka, przyjemnie chłodziła w upały, później używałam ją jako tonik, też się sprawdził
Dove Antyperspirant w sprayu - wersja ogórkowa najbardziej przypadła mi do gustu, świetnie się sprawdził w upały i na pewno jeszcze go kupię, ciekawa jestem czy jest wersja w kulce i też się sprawdzi,.....
Bielenda Masełko do ust - cholernie wydajne, moje drugie opakowanie, dobrze nawilża i ładnie usta błyszczą.
Avon Szminka Ultra beauty - niestety pomadka szybko się urwała i mogłam ją używać tylko przed wyjście z domu, w końcu zrobiła się nie fajna w użytku i ja już w niej źle wyglądałam, więc bez żalu wywalam ;)
I to wszystko, idę dalej zużywać ;)
Miłego popołudnia
Dorotxy
Ładnie Ci poszło :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńMiałam kilka z powyższych rzeczy i chętnie do nich wracam :) Sporo zużyłaś w tym miesiącu :p
OdpowiedzUsuńSama nie wiem jak się tyle zebrało ;)
UsuńDezodoranty dove bardzo lubię, chyba moi ulubieńcy! Chociaż ta wersja z ogórkiem jak dobrze pamiętam trochę już pod koniec mi się nudziła..
OdpowiedzUsuńMaski z Kallosa też lubię i non stop kupuję, bananowa to moja ulubiona póki co :D
Peelingi tutti fruuti to też produkty do których zawsze wracam, chociaż pamiętam, że właśnie melon i arbuz trochę mnie rozczarował. Dawno w sumie ich już nie miałam - muszę wrócić! :)
Peeling brzydko pachnie pod koniec użytkowania, nie wiem może za długo go używałam? cholera wie co mu się stało...
UsuńNazbierało Ci się bardzo dużo pustaków :) Brawo! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńżel garden of eden i szampon z granatem i kofeiną lubię :)
OdpowiedzUsuńBananowa maska już czeka na pierwsze użycie i nie mogę się doczekać :)
OdpowiedzUsuńJa muszę kupić kolejną, bo mi tęskno ;))
UsuńMuszę wypróbować ten szampon z kofeiną z Alterry :)
OdpowiedzUsuńPolecam :)
UsuńTeż polubiłam te dezodoranty z Dove i masełko Bielenda (jest takie słodkie :D )
OdpowiedzUsuńdo mnie jakos nie przemawiają te Alterowskie kosmetyki- mialam szampon i odżywkę, jakos bez szału na glowie :/ teraz jest grany Inoar- odżywka Macadamia. licze, ze wlosy beda wygladac lepiej ;) a maselko do ust tez musze sobie sprawic- mam suche wargi, chociaz jeszcze nie pora na spierzchniete usta :P
OdpowiedzUsuńNo ja się im długo opierałam ;) mam teraz odżywkę i już mniej mi się widzi...
UsuńCałkiem spore denko Ci wyszło ;)
OdpowiedzUsuńA się nie zapowiadało ;)
Usuńmi się podoba ten zapach kokosa i karamboli, przynajmniej w mgiełce, bo ani żelu ani balsamu jeszcze nie używałam
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś granatową i nie pasowała mi muszę spróbować odpowiedniki sprayu ;)
OdpowiedzUsuń