czwartek, 5 marca 2026

Isana * Krem do ciała z Urea i Cica

Cześć 🙃

Nie wyrabiam się jak widać ;) Mało czasu popołudniu i wieczorem, wolę wcześniej iść spać co by być w miarę wyspaną ;) Dziś o kremie do ciała, a w weekend zużycia i nowości kosmetyczne :) i mam nadzieje, że marzec da mi trochę czasu dla Was i bloga...

Isana 
Krem do ciała Urea + Cica

od Producenta:

ode Mnie: Krem o dłużej pojemności 400ml, ale używając go ma się wrażenie, że jest go o wiele więcej ;) Taki skurczybyk wydajny. Wygodne opakowanie, zabezpieczone sreberkiem, co lubię.

Tak jak obiecuje Producent szybko się wchłania i dobrze rozprowadza. Nawilża, choć ja nie miałam tej zimy bardzo suchej skóry, więc tu nie wiem jak by się sprawdził, ale podejrzewam, że dałby też radę.
Zapach ma delikatny, nie czuć przy nakładaniu, ani na skórze, chyba, że zaczniemy się wwąchiwać to wtedy czuję klej biurowy z dzieciństwa 😂 jak nie wkładamy nosa w opakowanie, zapach jest delikatny i prawie nie wyczuwalny.

Szybko się wchłania, można zaraz się ubrać, dobrze nawilża, skóra nie swędzi i jest przyjemna w dotyku. 
Konsystencja niby lekka, ale jednak dość treściwa, co czuć przy rozprowadzaniu.

Krem mnie nie uczulił, żadnej krzywdy, wręcz przeciwnie, miło było go używać, choć miałam wrażenie, że go nie ubywa w tym opakowaniu haha

Skład:

Znacie ten krem? Ja kupiłam go jak była promocja na marki własne Rossmanna, bo mnie ktoś pokusił ;) Ja już zużyłam, a ten :ktoś" jeszcze nie 😂 no, ale ja lubię się balsamować i używać mazideł do ciała.

Polecam i pewnie skuszę się jeszcze na jedno opakowanie choć bliżej jesieni, bo dla mnie na lato będzie za ciężki.

Miłego wieczoru
Dorotxy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków, zwłaszcza tych do Ciebie i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...