Cześć 🙃
Nie wyrabiam się jak widać ;) Mało czasu popołudniu i wieczorem, wolę wcześniej iść spać co by być w miarę wyspaną ;) Dziś o kremie do ciała, a w weekend zużycia i nowości kosmetyczne :) i mam nadzieje, że marzec da mi trochę czasu dla Was i bloga...
Krem do ciała Urea + Cica
od Producenta:
ode Mnie: Krem o dłużej pojemności 400ml, ale używając go ma się wrażenie, że jest go o wiele więcej ;) Taki skurczybyk wydajny. Wygodne opakowanie, zabezpieczone sreberkiem, co lubię.
Zapach ma delikatny, nie czuć przy nakładaniu, ani na skórze, chyba, że zaczniemy się wwąchiwać to wtedy czuję klej biurowy z dzieciństwa 😂 jak nie wkładamy nosa w opakowanie, zapach jest delikatny i prawie nie wyczuwalny.
Znacie ten krem? Ja kupiłam go jak była promocja na marki własne Rossmanna, bo mnie ktoś pokusił ;) Ja już zużyłam, a ten :ktoś" jeszcze nie 😂 no, ale ja lubię się balsamować i używać mazideł do ciała.
Polecam i pewnie skuszę się jeszcze na jedno opakowanie choć bliżej jesieni, bo dla mnie na lato będzie za ciężki.
Dorotxy




Bardzo lubię połączenie mocznika i cica, więc chętnie go sprawdzę przy okazji. Dzięki za szczerą opinię o konsystencji, bo też wolę takie treściwsze kremy zostawiać na chłodniejsze miesiące. Miłego weekendu.
OdpowiedzUsuńDla mnie trochę za 'zwykły' i za duży, wolę pięknie pachnące balsamy :)
OdpowiedzUsuń