Cześć 🎅🎄
Kolejne podsumowanie kalendarzy, tym razem większość czeka na swoją kolej ;) Jednak już nie długo, kuszą, ale muszę skończyć to co zaczęłam, by mus otworzyć cos nowego.
Douglas
Yves Rocher Krem pod oczy - krem czeka na swoją kolej, bo jeszcze mam ślimakowy w użyciu :)PUPA Vamp! Tusz do rzęs - też chwilę poczeka, zebrało mi się trochę tuszy w grudniu ;)
Dr. Susanne Krem przeciwstarzeniowy do twarzy - bardzo mnie ciekawi, ale musi poczekać, nie lubię mieć dużo rzeczy naraz otwartych, więc po kolei.
Sol de Janeiro Brazilian Bum Bum Cream - miałam już, lubię i cieszę się, że znów mam :)
Neonail Peeling do skórek i paznokci - generalnie nie lubię i nie używam takich wynalazków ;) Jednak jak już mam i taką małą pojemność to spróbowałam, raz i zapomniałam haha Nie widzę dużej różnicy, ale może jak więcej i częściej poużywam, na pewno nawilżenie, w środku drobinki jakby w olejku, ładny zapach, trochę drażniący przy większej ilości.
Lovenotes ny Ariana Angels Kiss - w końcu zapach dla mnie :) podoba mi się, żałuję tylko, że flakon nie ma spraya, muszę przelać do innego by móc używać...
Płukanka octowa - kończę ją, ale jakiś efektów nie widzę, miałam lepszą z innej firmy
E. Wedel Czekolada jagodowa - dobra
Odżywka wygładzająca - lubię, ale nie zapach, strasznie słodki i duszący, na szczęście na włosach nie utrzymuje się zbyt długo
Maska ratunkowa - ta ma ostrzejszy zapach, lepszy od różowej serii, wiśniowy. Włosy lekko wygładzone, dobrze się rozczesywały, nie plątały
Maska kuracja odbudowująca - zapach fajny, działanie tez, włosy dobrze się rozczesywały, też krótko zapach było czuć
Berries Nausznica - nie widzę sensu w takich gadżetach, bo mało osób takie coś nosi, zresztą widać to na apkach sprzedażowych ;) moja też leży i myślę, jak ją spożytkować
Płatek złuszczający- dziwny, mam wrażenie, że nic nie zrobił. Taki cienki płatek z wypustkami z jednej strony i dużo esencji, ale jak miałam innej firmy to czułam, że działa tu się pomiziałam po twarzy i tyle
Kryształki do kąpieli - delikatny zapach, wodę zabarwiło na zielono, stopy na szczęście nie, tak nie mam wanny i takie sole jak się trafią używam do moczenia stóp :)
Krem do rąk - były w tym kalendarzu dwa, ten jest dziwny, szybko się wchłania i robi się tępy na dłoniach, zostawia lekką warstwę lekko lepiąco, lekki, więc teraz mam przesuszone dłonie i nic nie daje, więc na chwilę odstawiłam
Mgiełka do ciała i pościeli na lepszy sen - pachnie delikatnie lawendowo, ale też nie lubię takich mgiełek, nic nie dają, zapach szybko ucieka i nie pomagają w zaśnięciu ;) użyje, ale sama nie kupuje, trafiają się tylko w kalendarzach
Pilnik i gąbka do demakijażu albo zmywania maseczek - w tak tanim kalendarzu nie dziwią gadżety, a te są fajne i pożyteczne, także jestem zadowolona
Essence
Super ujędrniający wypełniacz ust - nie dla mnie, nie lubię jak coś mi chłodzi czy mrowi usta, poszukam innego właściciela ;)
Eyeliner czarny - ostatnio tylko brąz, ale czasem i pomaluje się czarnym i jestem z niego zadowolona, trzyma się dopóki nie zmyje makijażu
Konturówka do ust - ostatnio nie używam, ale tą trochę tak choć trochę jest twarda
Tusz do rzęs - ciekawi bardzo, ale mam otwarty inny, na pewno o nim napiszę
Szczoteczka do rzęs - nie używam, a ten gadżet jest dość dziwny i o nimm zapomniałam, szkoda, że nie do brwi, bo takie używam częściej ;)
Kalendarz od przyjaciółki
Lovely Puder do twarzy - chyba wcześniej już miałam, nie pamiętam, niestety dotarł w kawałkach i muszę z niego zrobić sypki, tylko czekam aż skończę inny by mieć opakowanie :)
Ziaja Żel pod prysznic - już zużyłam, trochę wysuszał i nie do końca podobał mi sie zapach, więc nie będę go wrzucać na listę zakupową :)
Miłego wieczoru/dnia :)
Dorotxy







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków, zwłaszcza tych do Ciebie i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)