Cześć 🙃
Kocham wszelkie mazidła do ciała, dlatego dziś o dwóch, które dobiły dna. Niby dwa różne i ciężko porównać, ale jeden działa a drugi wręcz przeciwnie ;)
Fluff Jogurt do ciała Raspberry milkshake
Ziaja Balsam do ciała Mirabelka
od Producenta:ode Mnie: Dwa różne kosmetyki używałam jednocześnie, no prawie, i wiem, do którego mogłabym wrócić a do którego już na pewno nie.
Fluff to jogurt do ciała, lekki a zarazem treściwy, dobrze nawilża, rano skóra jest nadal nawilżona, nie sucha. Jednak dobrze się rozprowadza i szybko wchłania.
Zapach nie jest mocno sztuczny, może nie jakiś super malinowy, ale całkiem przyjemny, delikatny.
Wygodne opakowanie, można spokojnie zużyć do końca. Zabezpieczone tylko plastikiem, szkoda, bo jednak wolałabym wiedzieć, że jest nie naruszony, wystarczył by choć plasterek z perforacją jak w innych kosmetykach.
Ziaja w przeciwieństwie do Fluff jest w tubie i ciężko zużyć balsam do końca.
Ziaja w przeciwieństwie do Fluff jest w tubie i ciężko zużyć balsam do końca.
Konsystencja lekka, też dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, lecz nie działa za długo, jak użyje go wieczorem rano muszę znów się balsamować, bo mam suchą skórę. Strasznie mnie to denerwuje, dlatego cieszę się, że się skończył i już nie chce wracać.
Zapach ładny, mirabelkowy, choć do końca nie pamiętam ich zapachu, ale myślę, że to to. Nie jest zbyt intensywny, nie czuć go długo.
Obie konsystencje na dłoni niewiele się różnią, a jednak jeden fajnie nawilża i jest treściwszy a drugi słabo nawilża i jest trochę wodnisty, dlatego Ziaja mówię ci nie i nie wiem czy chcę póki co inne tej firmy próbować, trochę mnie zniechęcił.
Trochę nietypowe ilości balsamuów - Ziaja, 160ml, taka dobra na spróbowanie i szybciej się skończy jak nie pasuje ;) A Fluff ma 180ml








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków, zwłaszcza tych do Ciebie i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)