piątek, 10 lutego 2017

Roll on Antyperspirant Avon * Isae * Nivea

Witajcie 😊

Jak wiecie szukam fajnej kulki na lato, miałam nadzieje, że będzie to Vichy, niestety nie odwzajemniła pokładanych w niej nadziei..... Kupiłam kolejne i dziś napiszę o wszystkich trzech kilka słów, nie były tak drogie jak wspomniany wcześniej i są łatwo dostępne.

Antyperspiranty roll on
Avon On Duty 48h Protection Minerals
Isae Fresh z oligoelementami 0%  48h
Nivea Invisible for Black&White Clear 48h

od Producenta + skład:
Avon - Dezodorant antyperspiracyjny w kulce, 48 godzinna ochrona przed przykrym zapachem.

Isae

Nivea
ode Mnie: Avon i Isae to kulki po 50ml, a Nivea 25ml w szklanym opakowaniu, jako jedyna. Wszystkie się wygodnie używa i rozprowadza.
Isae wchłania się najszybciej i jest delikatny, można ją swobodnie używać po goleniu, nie podrażni.
Avon w sumie też, jednak Nivea po goleniu nie koniecznie, mam wrażenie lekkiego pieczenia, użyłam raz i więcej się nie odważyłam ;)
Wszystkie trzy kulki testowałam latem w upały. Niestety każda poległa, pachy były mokre i w sumie tylko po On duty długo nie było czuć nie przyjemnego zapachu 😉
Z całej trójki Nivea latem spisywał się najgorzej, on też najdłużej schnie po nałożeniu.

Plusy są takie, że świetnie sprawdzają się zimą i jesienią jak robi się już zimno. Sprawdzają się wtedy świetnie, nie ma mokrych pach, ani dziwnych zapaszków 😁 choć Nivea najlepiej sprawdza się jak już jest naprawdę zimno ;)

Najbardziej jestem zadowolona z najtańszej czyli Isae, najdelikatniejsza kulka, szybko się wchłania, nie podrażnia nawet po depilacji. 
Nie wrócę do Nivea, przynajmniej do tej wersji i cieszę się, że kupiłam małe opakowanie. Do Avonu mam lekko mieszane uczucia, może inny zapach będzie lepszy?

Isae pachnie delikatnie kwiatowo, nie czuć po nałożeniu, nie kłóci się z zapachami perfum.
Nivea jest mocniejszy zapachowo, kremowe i również nie kłóci się z zapachem perfum. 
Avon ma najgorszy zapach z tej trójki, pachnie jak płyn do prania czy płukania, no jakoś mnie nie przekonuje, jednak nie czuć go mocno po nałożeniu i nie kłóci sie z perfumami.

Podsumowując, kulki są w porządku, ale na zimę, lecz po goleniu delikatna jest tylko Isae, z niej jestem najbardziej zadowolona. 

Mieliście którąś z tej trójki? Sprawdziły się u Was?
A może polecicie mi jakąś sprawdzoną na lato?

Miłego wieczoru
Dorotxy 


25 komentarzy:

  1. Szkoda, że latem się nie spisały... ja jakoś nie przepadam za formą kulki, ale chyba muszę to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale będę szukać dalej ;)

      Usuń
  2. Nmie od tej Nivea swędzą pachy, ale co dziwne zależy to od miejsca w którym kupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie teraz pod koniec opakowania, więc nie wiem czy zużyję do ostatniej kropli...

      Usuń
  3. Swego czasu, bardzo często sięgałam po kulki z avonu ,polecam wersje Tropic albo zielona. Dobrze sie spisywały. Nivea kilka razy mnie zawiodła i juz po nia nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie inne wersje z Avonu były ok, a ta jakaś mineralna, skusiła mnie nowość i nie trafiona :)

      Usuń
  4. Z tej trójki znam tylko antyperspirant Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z tych Avonowskich kulek nie byłam zadowolona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je lubię, ale ta wybitnie latem się nie sprawdziła :)

      Usuń
  6. Znam wszystkie, ale avon i isea u mnie się nie sprawdzają. Dla mnie najlepsza jest żelowa lady speed stick ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lady speed stick z kolei się u mnie nie sprawdzało ;)

      Usuń
  7. Kulki z Avonu ładnie pachną, ale kompletnie nie zatrzymują potu.. Z Nivea dobrze sprawdza się u mnie zimą i chętnie po nią sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też zależy która, kiedyś Far Away, Pur Blanca były świetne, teraz na mnie nie działają...

      Usuń
  8. Kulki z Avonu ładnie pachną, ale kompletnie nie zatrzymują potu.. Z Nivea dobrze sprawdza się u mnie zimą i chętnie po nią sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z kulkami Lady Speed Stick jest podobnie, jak w komentarzu Kiczix (przynajmniej w moim przypadku). Zawiodłam się straszliwie.
    Kiedyś miałam "fafkulec", który zwał się Herbina. Lipowy zapach tej marki należał do moich ulubieńców, ale ostatnio w ogóle ich nie widzę tej serii w sklepach. A szkoda, bo był wyjątkowo długotrwały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to kiedyś miałam, ale dawno strasznie i nie pamiętam jak działała....

      Usuń
  10. Żadnej nie miałam...ja jak wiesz,latem tylko Dove Original w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam tych deo. Ja preferuję Dove w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nivee lubiłam. Generalnie zawsze sięgam po te do białych i czarnych ubrań. Najbardziej lubię Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam ich i przyznaję, że od dawna jestem wierna kulce vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim ulubieńcem jest Vichy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam Avonową i Nivea Invisible i tak: z avonowych jestem zadowolona, u mnie działają. Natomiast Nivea była tragiczna, żadnej ochrony, nawet przy mojej skromnej potliwości. Mam wrażenie też, że ten Invisible jest taki wyjątkowo słaby, a inne niveowskie trochę lepsze. U mnie ze zwykłych antyperspirantów najlepiej sprawdzają się avonowe. Mocniejszych nie używałam, nie miałam potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ten z Nivea i dobrze się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...