piątek, 29 maja 2026

Oriflame i Maybelline * Tusze kolorowe

Cześć ☀️

Tym razem dwa tusze kolorowe, fioletowe, kupowane w innym czasie w innych miejscach, najpierw zaczęłam Oriflame a za chwilę dołączył drugi i zaraz wyjaśnię dlaczego tak.

Oriflame Hypnotic Colour - kolor Purple pop
Maybelline Sky High - kolor Plum twilight
ode Mnie: Tusz Oriflame kosztował 29,99zł a Maybelline 5zł na wyprzedaży.

Najpierw zaczęłam używać tusz Oriflame, ale okazał się porażką, szczoteczka sztywna, nakłada mało koloru, którego nie widać na rzęsach. Dlatego otworzyłam Maybelline, tu kolor jest ciemniejszy, szczoteczka miękka, aż za miękka i nakłada się za dużo produktu na rzęsy, koloru też nie widać na rzęsach, chyba że pod słońce.
Także rozczarowały mnie oba tusze.

Poniżej zdjęcie kolorów, po lewej Oriflame, po prawej Maybelline


Obie szczoteczki silikonowe, nie do końca takie lubię, ale postanowiłam im dać szanse razem. Najpierw używałam Maybelline, a później próbowałam to rozczesać Oriflame. Jakiś czas dawały radę, ale później było ciężko rozczesać, bo za dużo produktu było Maybelline i odpuściłam. 

Szkoda, że wydałam tyle na tusz Oriflame, który w ogóle nic nie robi nz rzęsach, nie robiłam zdjęć bo i tak nic nie widać ;) Maybelline też wydałam, ale jakbym miała pełną cenę płacić to bym była zła, a tak 5zł, nie tak źle. Wiem już, że tych tuszy nie kupię, ani Sky high innego, a ni Oriflame, zawiodłam się. Póki co mam inne tusze, innych firm, a co dalej kupię to się zastanowię.

Jeśli chcecie kolorowe tusz to polecam Hean, są teraz w innym opakowaniu w Hebe i mam nadzieje, że się nie popsuły ;) muszę je sprawdzić przy najbliżej promocji, bo ja jednak lubię kolorowe tusze :)

Ogólnie te tusze nie tworzyły efektu pandy, nie osypywały się, dzielnie trzymały się cały dzień, od 5 rana do około 20 :) Jednak efekt mnie nie zadowolił, ani nie widać koloru ani za bardzo moich rzęs ;) 

Jeśli macie inne kolorowe tusze sprawdzone, dajcie znać, mogą być i różowe i niebieskie....:)

Miłego weekendowania
Dorotxy

3 komentarze:

  1. Szkoda, że oba tusze okazały się takim rozczarowaniem, ale z drugiej strony dobrze, że chociaż ten z Maybelline był upolowany na tak dużej wyprzedaży. Bardzo ciekawe i pomocne podsumowanie, zwłaszcza że w kolorowych tuszach chodzi przecież o to, żeby ten odcień był chociaż trochę widoczny, a nie tylko pod światło.
    ​Zapisuję sobie Twoją polecajkę z Hean, bo też bardzo lubię takie akcenty na rzęsach i chętnie sprawdzę, jak teraz wypadają. Dziękuję za szczerą opinię i również życzę udanego, spokojnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. wieki już nie miałam nic od oriflame :O

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kolorowe tusze totalnie nie przekonują. Tutaj pod względem koloru Ori na pewno bym nie kupiła, ale maybelline jest tak ciemny, że praktycznie czarny, wiec mogłoby to względnie przejść u mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków, zwłaszcza tych do Ciebie i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...