Cześć 📘📖
Szybko mi poszło czytanie tej książki, skończyłam dwa dni temu, ale jakoś nie mogłam się zebrać, by napisać kilka słów o niej ;)
Shalini Boland
Sekret matki
Sekret matki
Tył książki:ode Mnie: Książka z gatunku kryminał, thriller i sensacja i w sumie mogę przyznać, że każdego gatunku znajdziecie tam po trochu.
Tessa codziennie wraca do pustego domu, tym razem wraca z cmentarza i zauważa. że koś jest w kuchni.... Okazało się, że czeka tam mały chłopiec i mówi, że przyprowadził go Anioł i teraz Tess będzie jego mamą.
Tak zaczynają się perypetie bohaterki i choć na początku jakoś nie mogłam się wkręcić to im dalej, tym trudniej było mi się oderwać od tej historii. Po tym zdarzeniu to runęła lawina dziwnych zdarzeń.
Policja zaczęła ją podejrzewać o porwanie chłopca, dziennikarze zaczęli się nią interesować, jej życie zmieniło się w koszmar. Miała wrażenie, że policja nic nie robi, więc postanowiła udowodnić swoją niewinność. Odkryła prawdę, która była dla niej i zaskakująca i szczęśliwa i bardzo bolesna.
Ja się domyślałam zakończenia, choć autorka próbowała mnie przestawić na inne tory, ale się nie dałam ;) Dawno nie czytałam takiej książki, wciągającej, lekko trzymającej w napięciu i o tak okropnym a jednocześnie dobrym dla rodziców zakończeniu.
Już dawno tak szybko nie przeczytałam książki i nie zarwałam trochę nocki ;) Ten słynny "jeszcze jeden rozdział" zmienił się w 5-6, ale rozdziały nie są jakieś długie, za to wciągające.
Trochę mi się z treścią gryzie tytuł, ja bym dała inny, ale może to by zdradziło całą fabułę? Kto lubi takie książki to zapewne szybko rozgryzie zakończenie, tak jak mi się udało, po jednym szczególe, ale nie zdradzę ;)
Miłego czytania, jeśli jeszcze jej nie czytaliście, a jeśli już to dajcie znać czy Wam się podobała :)
Miłego popołudnia
Dorotxy
Czytałam i bardzo mi się ta książka podobała.
OdpowiedzUsuńFajnie, że mamy podobne odczucia :)
Usuń