wtorek, 14 czerwca 2016

Avon Tusz do rzęs Big&Daring

Witam :)

Dawno nic nie pisałam o tuszach, ostatnio używam głównie jednego, ale o nim w następnym poście dziś o innym, który wygrałam w jednym z blogowych rozdań. Wcześniej mnie on w katalogu jakoś nie kusił, czytałam różne opinię o nim, chcecie znać moją? Zapraszam poniżej.

Avon, Tusz do rzęs
Big&Daring, Pogrubiający
W katalogu przeczytamy: Rewolucyjna objętość z kolagenem. 6x grubsze rzęsy (na podstawie badań właściwości fizycznych tuszu #13-121 na sztucznych rzęsach) bez grudek. Szczoteczka z włosia, wygięta, dopasowująca się do rzęs.
Występuje w kolorze Black i Brown/Black, jest też wersja wodoodporna. 

Ode mnie: Tusz zapakowany dodatkowo w kartonik, na którym jest skład. Faktycznie szczoteczka wygięta, jednak dość ciężko się nią malowało. 
U mnie niestety tusz bardzo skleja rzęsy, robią się grudki i ciężko to rozczesać, jeśli takie ma być pogrubienie to ja dziękuję ;) Nie jestem zadowolona z efektu, lubię ładnie rozdzielone rzęsy i podkreślone, z tym tuszem robiłam kilka podejść. Odłożyłam go też na kilka dni, ale niestety nic to nie dało. Efekt na zdjęciach:

Skład:

 
Szkoda, że tusz okazał się dla mnie bublem, no ale trafiłam na inny o wiele lepszy i nie było mi aż tak żal ;)
Macie może ten tusz? Lepiej się może u Was sprawdził?

Miłego wieczoru
Dorotxy

21 komentarzy:

  1. Szkoda, że się nie sprawdził...
    Kochana jeśli możesz kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ale słyszałam, że ten tusz to porażka i widzę kolejna taka opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam o nim dużo opinii, ale dobrze jest czytać że nie jestem odosobniona ;)

      Usuń
  3. Tego tuszu nie miałam i będę go unikać. Efekt sklejonych rzęs to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio miałam z Luxe i był fajny, polubiłam go :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za takimi szczoteczkami, jedyny wyjątkiem jest Sexy Pulp z YR - to dopiero był świetny tusz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, masz rację też go bardzo lubię i jeszcze w zapasach mam ;))

      Usuń
  6. Dawno nie miałam żadnego tuszu z Avonu, ale raczej nie byłby dla mnie odpowiedni. Wolę mniejsze szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takie lubię, ale ta nie dała rady ;)

      Usuń
  7. Jedyny tusz z Avonu, który był fajny (nie wiem czy jeszcze jest) to jak dla mnie Super Shock. Powalała mnie ta gruba szczota. Ta mnie nie zachęca, a efekt strasznie słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze, też go polubiłam, choć bardzo dawno nie miałam, nie wiem czy się coś w nim teraz zmieniło..

      Usuń
  8. Nie mam, na szczęście:) Już chyba z dwa lata nie zamawiałam nic z avonu.

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie nie jest taki zły...mam wersję wodoodporną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie mam zaufania do kosmetyków kolorowych z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś się miło rozczarować :) znam kilka perełek :)

      Usuń
  11. Nie lubię się z tuszami z Avonu.
    Dawno temu był fajny tusz Stylista - bardzo go lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam go, ale nie pamiętam czy miałam....

      Usuń
  12. jakoś dawno nie używałam tuszu z Avonu, ale coraz bardziej trudno mi dogodzić z tuszami
    o przepraszam miałam Luxa z odżywką, odżywka nie zauważyłam, żeby mi pomogła, ale tusz mi się nawet spodobał, taki zwyklak

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...