wtorek, 12 lipca 2016

Bielenda Balsam nawilżający do ciała S.O.S.

Witajcie :)))

Ostatnio było coś dla duszy, a teraz dla ciała. Pamiętacie jak pisałam, że już tak dużych pojemności, zwłaszcza balsamu nie kupię? bo żel pod prysznic to szybko schodzi może być duży, ale balsam wielki, po połowie się nudzi, zwłaszcza jak jest wydajny. I co? I dziś właśnie będzie o takim wielkoludzie, gdybym go nie przywiozła z Meet Beauty, pewnie sama bym go nie kupiła....

Bielenda Skin Clinic professional
Balsam nawilżający do ciała S.O.S. 48h
od Producenta:
ode Mnie: Balsam, jak już wspomniałam ma dużą pojemność 400ml. Mniej więcej w połowie odwróciłam opakowanie i balsam ładnie spłynął, jednak na końcu i tak go przecięłam, żeby wydobyć resztę.
Biała, lekka konsystencja. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania.  Wygodne zamykanie na klik.
Przyjemny, kremowy zapach. 
Czy nawilżenie trwa 48h no nie wiem, wydaje mi się to dość naciągane, używam go na noc, a rano muszę nałożyć lekki balsam z Avon Naturals.
Myślę, że sprawdziłby się lepiej, jak jest chłodniej, dla mnie trochę za ciężki, zwłaszcza w upały.

Skład:

Ja się u Was sprawdził?
Kupię kolejny balsam tej firmy, ale chyba już nie takiej pojemności ;)

Dobrej nocy
Dorotxy

23 komentarze:

  1. Mam ten Balsam i jestem zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to trochę za duża pojemność, ale ogólnie daje radę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też męczą takie pojemności ;)

      Usuń
  3. Miałam wersje różowa i miło wspominam :) z mniejszych pojemności polecam kokosowy olejek w kremie z linii body booster:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten balsam i bardzo mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy takich wysokich temperaturach jakoś nie mogę się zmusić do balsamowania ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy balsamu tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsamu nie znam, szkoda, że musiałaś z rana się wspomagać innym balsamem, ale może faktycznie zimą sprawdziłby się lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  8. rzeczywiście takie wielkie opakowanie nie są za dobre, teraz też mam spory balsam i chociaż kończę już trochę zmuszam się do używania.. W wypadku Twojego liczyłam na mocne nawilżenia, a jak potrzebne było wspomaganie rano to kiepsko trochę.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod koniec jak na złość nie chciał się skończyć ;)

      Usuń
  9. Mam różową wersję i jest super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo lubię te lekkie balsamy z Avon :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nigdy go nie widziałam na sklepowych półkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rosie był jakiś czas temu stend promo ;)

      Usuń
  12. Nie pamiętam czy miałam kiedyś jakiś balsam do ciała tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Może się kiedyś skuszę, ale obecnie mam za dużo balsamów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się zapas zrobił ostatnio ;)

      Usuń
  14. Może być ciekawy, chociaż osobiście wolę stosować olej kokosowy. ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...