piątek, 30 grudnia 2016

Grudniowe pożegnanie z kosmetykami :)

Witajcie :))

Grudzień się kończy i nic już nie dorzucę do zużyć, więc rozliczam się z nimi jeszcze w tym roku, bo rok wolałabym zacząć nowościami 😊 O dziwo mało zużyłam mazideł do ciała, za to zaszalałam z żelami...
Dwa żele pod prysznic Cien - bardzo polubiłam, limitka i mango z miodem, gdzie więcej mango niż miodu, oba zapachy świetne, żaden nie wysusza i dobrze się pienią, bardzo polubiłam te żele i znów kupię :)

AA Malina peelingujący żel - zapach nie chemiczny, ładny, nie wysusza, dobrze myje i współgra z moją rękawicą do kąpieli, lekko peelinguje
Ziaja Intima - lubię i często kupuję, nie podrażnia :)

Avon Planet Spa Mleczko do kąpieli - o ulubionym lawendowym zapachu, które używałam pod prysznic :) bardzo przyjemny kosmetyk

Avon Naturals Żel p/p jagoda i orchidea - lubię te zele, ładnie pachną i nie wysuszają

Yves Rocher żel p/p oliwka - zapach nie do końca mnie zachwycił, ale ogólnie żele z tej serii lubię, nie wysuszają, dobrze się pienią i myją :)
Avon Naturals Balsam do ciała Marakuja i peonia - kolejny ulubiony zapach z ulubionej serii lekkich balsamów, głównie na lato, ale zima nie daje się mocno jeszcze we znaki ;)

Avon Care Odżywczo nawilżające mleczko do ciała z mleczkiem pszczelim i witE - użyłam kilka razy, ale jak dla mnie za tłusty i po kilku użyciach zaczął się rolować na ciele, nawet jeśli dawałam mało, za to świetnie spisał się jako nawilżacz do stóp :)
Yves Rocher dwie próbki kremów po 10ml - całkiem fajne, wielkiego ujędrnienia nie zauważyłam, ale nawilżenie tak, gdybym nie miała kremów skusiłabym się na jeden z nich

Avon Anew czerwona seria - kiedyś używałam bardzo chętnie, teraz miałam mini opakowanie 15ml co mnie cieszy, bo krem mnie rozczarował, świeciłam się po nim i strasznie sługo się wchłaniał i trochę mnie piekło po nałożeniu, ale chwilowo,.....nie kupię już tej serii

Krem pod oczy Q10 marka własna Kauflandu - kupiłam z ciekawości i powiem Wam, że jak na no name to całkiem dobry krem, nawilżał, cudów nie zdziałał ale tego nie oczekiwałam ;) z masłem shea i olejkiem z pestek winogron, niestety wywaliłam pudełko i nie mogę napisać na którym miejscu są w składzie. 

Bielenda maseczka nawilżająca - każda saszetka wystarczyła mi prawie na dwa razy ;) buzia była miła po niej, nawilżona i większość się wchłonęła. I choć nie lubię saszetkowców, opornie idzie mi ich używanie to na tą pewnie się jeszcze skuszę :)

Yves Rocher Mleczko do demakijażu - moje ulubione mleczko, dobrze zmywa, nie podrażnia

Avon Clearskin maseczka - lubię ją, niby powinna głęboko oczyszczać pory, ale jakoś tego szczególnie nie zauważyłam, buzia jest fajnie gładka po tym i krem dobrze się wchłania, ale wiadomo, ze cudu nie zdziała ;) Moja buzia ją lubi i to najważniejsze
Natei Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się - miałam go kiedyś, chyba jeszcze w starym opakowaniu i teraz ma jakąś dziwną żelową konsystencję, na szczęście dobrze się pieni i rozprowadza na włosach. Spełnia swoją rolę, nie podrażnia i to najważniejsze.

Yves Rocher szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów - jakoś mnie ten szampon nie zachwycił, więcej go nie kupię. Włosy mi wypadają jak wypadały, ale myślę, że to te które wypadaja naturalnie ;)
L'oreal Elseve błyskawiczna terapia do włosów zniszczonych - miałam jedną zachomikowaną, zapomnianą, a ona bardzo fajna, takie małe opakowanie a wystarczy na 2-3 użycia, włosy są po niej świetne, delikatne, ładnie się układają i rozczesują bez problemu.

Marion dwie maski do włosów z farby - jak już mówiłam wcześniej jest fajna i polubiłam ją choć ostatnio moje włosy już jej tak nie lubią, może za dużo, za często? niby raz dwa w miesiącu.....

Babcia Afafia rokitnikowy szampon do włosów zwiększający objętość - u mnie bez szału, specjalnie objętości nie zwiększał, jakoś mnie ogólnie nie zachwycił.

Joanna farba do włosów hebanowa czerń - jako, że potrzebuje już odmiany ta na razie będzie ostatnia, ale nie wykluczam powrotu :)
Udało mi się zużyć kilka próbek - Ziaja, Bielenda, La roche-posat, najbardziej jestem zadowolona z Ziaji z mocznikiem, bo miałam już wcześniej próbki, nie tylko do stóp, ale nadaje się też do wysuszonych dłoni.

Mydło w kostce z Barwy szare - nie wysusza

Płatki kosmetyczne Cien i większym gabarycie - polubiłam i znów je kupię, choć teraz używam z bebeauty

I tyle, najwięcej zebrało się żeli, ale i tak uważam, że nie jest źle. Miejsca się trochę zrobiło z czego się cieszę i nie przybył mi żaden żel w grudniu tak jak sobie obiecałam nie kupować, niestety Gwiazdor nie dosłyszał chyba mojego postanowienia 😄

Miłego wieczoru
Dorotxy

32 komentarze:

  1. Mi z Avonu szykuję się strasznie dużo denek w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo fajnych nietypowych zapachów żeli Cien widziałam w Lidlu,ale było ich tyle,że nie wiedziałam który wziąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Losowanie trzeba było zrobić, albo wziąć kilka, one nie są drogie ;)

      Usuń
  3. tego mydełka używam do mycia pędzli ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt do pędzli też sie sprawdza :)

      Usuń
  4. Miałam kiedyś jakiś płyn do higieny intymnej Ziajki i był całkiem spoko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te żele z Lidla. Już dawno nie miałam nic z Avonu. Bardzo często sięgam po żele do higieny intymnej z Ziaji. Ten w wersji różowej jest również bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj, właściwie przedwczoraj farbowałam mamie włosy Joanną, tylko jakimś jaśniejszym kolorem (karmelowy blond, czy jakoś tak) i prawdę mówiąc nie zachwyciła mnie ta farba:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna farba w zielonym opakowaniu jest do bani, w czarnym czarna lubię :))

      Usuń
  7. Uwielbiam balsamy z Avon Naturals :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię, co zresztą widać hehe

      Usuń
  8. Dużo żeli ci poszło... :)
    Te avonowe i yvesrocherowe rzeczy znam. Marakuja i Peonia to mój ulubieniec, maseczka Clearskin też, a szampony z YR to u mnie też totalny niewypał.
    Zastanawiałam się nad tym szamponem Babci, ale jak mówisz, że szału nie robi to u mnie też pewnie by nie robił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YR szampon najlepszy oczyszczający reszta ok, ale nie są to hity ;)
      Żeli mi zawsze dużo idzie hehe

      Usuń
  9. Nie znam wielu z tych produktów, które wykończyłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam szampon z biedronki tylko - miałam go dość dawno w sumie, ale był całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś był fajniejszy coś w nim zmienili...

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Probowalam tą farbę, jednak najlepsze dla mnie są z Garniera ;D Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniera miałam jak miałam blond ;)

      Usuń
  13. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Tobie również wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  14. Muszę wypróbować te żele z Cien :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Malinowy peeling mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...