piątek, 31 marca 2017

Yves Rocher Wydłużający tusz do rzęs

Witajcie 😊

Ostatnio w biegu, i fajnie, że ten tydzień się skończył, choć czeka mnie następny zalatany ;) z tego powodu jest mnie mniej u Was, co na pewno nadrobię. Choć ładna pogoda się zaczęła, hulajnoga...... no i wciągającą książkę mam, o której też Wam niedługo napiszę.
A dziś napiszę kilka słów o tuszu, który dostałam w prezencie. Ogólnie lubię tusze tej firmy, a ten.....

Yves Rocher
Tusz do rzęs, wydłużający
od Producenta:
Czarny tusz do rzęs 360° dzięki specjalnie opracowanej szczoteczce z zaokrągloną główką i lekkiej, płynnej konsystencji doskonale wydłuża i pokrywa kolorem 100% rzęs, nawet te najkrótsze i najcieńsze znajdujące się w kącikach oczu. Szczoteczka z elastomeru dokładnie rozczesuje rzęsy, dzięki czemu nie są one sklejone. Tusz ma specjalną formułę, która zapewnia trwałość makijażu do 12 godzin. Testowany pod kontrolą okulistyczną.
Edycja specjalna
8ml 

ode Mnie: Jak już wspomniałam, tusz dostałam, nie pamiętam czy w prezencie od koleżanki czy w sklepie YR. W każdym razie jest to edycja specjalna w srebrnym opakowaniu, które rzuca się w oczy. Normalna edycja jak widzę na stronie YR jest niebieska.
Tusz ładnie podkreśla i wydłuża rzęsy, dobrze się operuje szczoteczką, rzęsy się nie sklejają.
Jedyny minus - tusz się kruszy, po 3-4h mam pod oczami "pandę". Myślałam, że po odstawieniu na tydzień, dwa będzie lepiej..... niestety cały czas było to samo. 
Szkoda, bo tusz bardzo fajnie wygląda na rzęsach, dobrze się zmywa, ale niestety efektu pandy mu nie wybaczę i leci do kosza 😒


I jeszcze szczoteczka, która całkiem fajnie wygląda i dobrze się nią operuje.


Szkoda, bo na prawdę fajny efekt daje....
Miałyście go? U Was też się tak obsypywał?

Miłego wieczoru
Dorotxy

12 komentarzy:

  1. Mam podobny tusz tej marki tyle że z inną szczoteczką i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotąd też lubiłam ich tusze aż trafił mi się taki ;)

      Usuń
  2. Tusz ładnie wydłuża, ale szkoda że się kruszy... w sumie każdy tusz YR, jaki miałam, kruszył się, więc nie nakładałam go wcale na dolne rzęsy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na dolne nie nakładam, zwłaszcza jak jest wiatr, bo mi oczy łzawią ;)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam kolorówki z YR.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się ostatnio sporo tuszy kruszy...nie wiem czemu,ale ja wyciągam swoje z zapasów,może są stare :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie efekt panda to też masakra. Szkoda bo efekt na rzęsach bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tusz się niestety nie udał YR :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego nie miałam, ale miałam jakiś tusz wydłużający kiedyś, niebieski (może ten?) i byłam zadowolona.Tylko nie pamiętam czy się osypywał. Może przy okazji sobie wypróbuję i sprawdzę. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...