czwartek, 5 czerwca 2014

Moja kolorówka - tusze do rzęs


Witajcie słonecznie :))

Ciepełko wraca, u mnie oznacza mniej malowania, głównie podkreślam oko, baza, puder, kreska i tusz no i szminka czy błyszczyk na usta. Odpuszczam wszelkie podkłady, kremy BB, nakładam tylko krem z wysokim filtrem.
Dziś pokażę Wam moją "kolekcję" tuszy ;) Tak się prezentuje całość:


Wśród nich, mam 3 jeszcze nowe, nie otwarte


Avon Super Shock Max 10ml - zwykły miałam i byłam zadowolona, więc tym razem w programie dla kk wybrałam max.

Pierre Rene Volumator 12ml - dostałam gratis do zamówienia i strasznie mnie ciekawi, ale w tej chwili mam kilka otwartych i nie chcę otwierać kolejnych

Avon Color Trend 7ml - tak samo czeka na swoją kolej, miałam już i byłam zadowolona, świetny tusz za małe pieniądze.

Avon Super Magnify 7ml - też mam z jakiegoś programu, albo zestawu, zaskoczyła mnie tu szczoteczka, na początku myślałam, że zapomnieli jej dołączyć ;)) o dziwo maluje się nim dobrze i nie rozmazuje się, nie kruszy i tworzy pandy, ładnie podkreśla rzęsy.



 Avon Luxe Anew Pogrubiający 7ml- skuszona super nowością z pigmentami czarnej perły, kupiłam i jestem zadowolona, pisałam już o nim - link w nazwie



Avon Color Trend "Uwaga kolor" - Turquise Tango - szkoda, że tak słabo go widać, przez co nie kusi mnie by go używać ;) więcej w linku w podpisie




Max Factor Clump Defy 13,1ml- pogrubiający, miał krótki żywot, już wywalony, ale jeszcze zdążył załapać się na zdjęcie ;) szkoda, że robił pandę i się obsypywał...




Lovely Pump Up - pisałam o nim niedawno, przekonuje się do niego ;)




Wibo Glitterowa maskara - limitka, zaciekawił mnie i zawiodłam się, drobinki ciężko nakładają się na rzęsy, trochę też przeszkadzają, ale czasem się kuszę ;)




i na koniec

Miss Sporty Transparentny - żelowa konsystencja, właściwie używam głównie do brwi, ładnie się czeszą i trzymają na miejscu tak jak je ułożę ;)




No nie jest tego tak dużo ;) Planuje teraz skończyć Magnify, zobaczymy jak mi pójdzie ;)
Macie któryś z moich tuszy? Zadowolone?
Miłego popołudnia :)
Dorotxy

23 komentarze:

  1. Pokaźna ilość :)
    Ja zwykle na stanie mam dwa tusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam, a teraz jakoś mi tak przybywają nie wiadomo skąd hehe

      Usuń
  2. Z tych tuszy miałam jedynie ten żółty Lovely i lubię go ;) Ja obecnie mam ze 4 tusze i na razie mi to wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam jeden, góra dwa a teraz się przyplątały haha

      Usuń
  3. Jejku ile tuszy :p
    Ja mam zawsze jeden otwarty i jak się skończy to otwieram następny.
    Lubie SuperShocki. Miałam zwykły i ten Max i różnicy nie widzę. Szczoteczka trochę inna.
    Teraz używam Luxe i jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo ich, osobiście miałam okazję testować ten drugi od lewej i lubię go :) no i oczywiście Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że lubisz tusze z Avonu ;)
    Moje ulubione mascary są z Maybelline
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jako konsultantka to tak siłą rzeczy haha
      ja bardzo lubię jeden z YR ;)

      Usuń
  6. Ten z LUXE ma bardzo fajną szczoteczkę!

    OdpowiedzUsuń
  7. supershock miałam i mam nieotwarty. :)
    takto używam tylko 2 (maxfactor wodoodporny i Avon LUXE) i przy Tobie wypadam blado.. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Twojej kolekcji znam tylko Lovely, który zresztą bardzo lubię, nie mam mu nic do zarzucenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy blog. :)
    Mam prośbę. Kliknęłabyś w linki w tym poście: http://msunseen.blogspot.com/2014/05/sheinsidecom.html ?
    Daj znać w komentarzu, a odwdzięczę się obserwacją. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sobie niestety nie mogę pozwolić na odłożenie podkładu :D Mega dużo masz tych tuszy, ja mam tylko jeden :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam dwa z pokazanych przez Ciebie tuszy z tym ze żadnego jeszcze nie używałam :) Ciekawe jak się u mnie Luxe sprawdzi. Przyszły upały więc się topię i zgubiłam przez te dwa miechy chorobowego 7kg jeszcze drugie 7 i wrócę do wagi sprzed 10 lat :) No ale to miało być o tuszach więc ten żółty z Lovely kupię perzy kolejnej promocji Rossmanna ale póki co mam znaczne zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że kg lecą też tak chce ;)))

      Usuń
  12. żółty Lovely super jest,lubię bardzo ten kształt szczoteczki :)
    Magnify też miałam ale źle mi się malowało praktycznie samym patykiem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię ten tusz żółty Lovely, a Max Factor Clump Defy ma fajna szczoteczkę. Dużo tego masz. Ja mam tylko 2 maskary w użyciu, a jedna czeka na otwarcie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie takie kolekcje, ja u siebie nie wiem którą mam skończyć haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam tusze z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Cenie konstruktywną krytykę, nie zostawiaj proszę Spamu (wszelakich linków i propozycji typu obserwacja za obserwację czy inne reklamy). Będę wdzięczna. Inaczej będę zmuszona kasować.
Do każdego komentującego staram się zaglądać, nie musisz mnie zapraszać :))
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...